|
Celtowie wierzyli, że
uwolnione duchy zmarłych krążą w halloweenową noc wokół nas.
Czarny kostium miał zmylić ducha, który sądząc, że ma do
czynienia ze "swoim", zostawiał przebranego delikwenta w
spokoju.
W Irlandii za czasów pogańskich
ludzie przebrani w kolorowe kostiumy odprowadzali duchy do
granic miasta.
Niezamożni proponowali bogatym interes, który polegał na tym,
że mieli odprawiać modły za dusze zmarłych w zamian za
chleb.
Dzisiaj tradycja ta uległa przekształceniu, a jej symbolem jest
dawanie słodyczy dzieciom chodzącym od domu do domu. Wydrążona
dynia ze światełkiem w środku (Jack-o'-lantern) dla irlandzkich
chłopców oznaczała błędne ogniki uważane za dusze zmarłych.
W czasie tajemniczych celtyckich obrzędów miano
uwalniać ludzkie dusze z ciał czarnych kotów, sów i
nietoperzy.
Dzisiaj na Halloween na gankach domów, pojawiają się
rozmaite straszydła, kościotrupy, czarne koty, nietoperze,
pająki, strachy na wróble, a także - a może przede wszystkim -
dynie. Bez nich trudno byłoby wyobrazić sobie ten dzień.
Dzieci przebierają się za czarownice, chochliki, potwory, duchy
lub wróżki i chodzą od domu do domu mówiąc "Prezent albo
psota". To znaczy, że jeśli nie dostaną słodyczy, zrobią jakąś
psotę: posmarują mydłem okna, włożą szpilkę do dzwonka u drzwi,
wyleją wodę lub posypią na nie mąkę.
Obchodzenie święta jest również popularne wsród dorosłych.
Główną formą zabawy jest organizowanie imprez na których
uczestnicy przebierają się za przeróżne istoty ze świata
horroru (i nie tylko).
Wszystko, co straszy jest w tym dniu dopuszczalne, ale
trzeba pamiętać, że jest to nadal zabawa. Podstawowe kolory to
pomarańczowy, fiolet, seledyn oraz biały z czarnym, Tych
kolorów używa się zarówno do przyozdabiania domów, malowania
twarzy czy przygotowania słodyczy.

|